Forum www.teatrmuzycznywgdyni.fora.pl Strona Główna
Zaloguj Rejestracja Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy
Inne wersje
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.teatrmuzycznywgdyni.fora.pl Strona Główna -> Skrzypek na dachu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kuncyfuna
Admin (KMTM)


Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 6841
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ...z prowincji.

PostWysłany: Nie 21:03, 12 Kwi 2009    Temat postu:

Zassałam płytę 2004 Reviwal Broadway Cast i jestem bardzo zawiedziona. Wszystkie utwory, które powinny być zaśpiewane energicznie są nudne i bez mocy. Za to te, które powinny być poważne i dość ponure, mają moim zdaniem ciut za szybkie tempo. I to wszystko jakieś takie bez mocy. Chóry niby brzmią ładnie - jeśli chodzi o harmonię - ale niemrawe to takie. A solówka Fiedki w L'Chaim to już w ogóle beznadzieja.. Po Broadwayu bym się nie spodziewała takiego wykonania. Zdecydowanie wole soundtrack filmowy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mateuo
KMTM


Dołączył: 16 Mar 2008
Posty: 2853
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ustka/Słupsk

PostWysłany: Nie 21:13, 12 Kwi 2009    Temat postu:

Też dziś ściągnąłem tę płytę i mam identyczne odczucie, co Ty. Bez energii to co ma być z energią - jednak chór w Tradycji brzmi przepięknie. No i aranżacje są powolne i nudne, a te "refleksyjne" utwory też jakoś tak nie za bardzo...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kuncyfuna
Admin (KMTM)


Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 6841
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ...z prowincji.

PostWysłany: Nie 21:19, 12 Kwi 2009    Temat postu:

Chór w Tradycji jest piękny. I to wszystko. "Now I have everything" czy "Miracle of miracles" są koszmarnie niemrawo zaśpiewane. Mam wrażenie, że artyści skupiali się tylko na tym, żeby jak najczyściej i jak najszybciej to nagrać i mieć z głowy. "L'Chaim" jest wręcz nudne, no i ta nieszczęsna solówka. To nie jest fajne wykonanie, a już na pewno nie na możliwości Broadway'u. Beznadzieja. Słucham jeszcze raz całości, a potem wrócę do wersji filmowej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mefisto
KMTM


Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 282
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdynia/Wawa

PostWysłany: Pon 20:42, 20 Kwi 2009    Temat postu:

Jak się Wam podobał Skrzypek w wykonaniu Lublina? Sądząc po recenzjach chorzowskiego JCS opinie będą na pewno podzielone:) Ja mam mieszane uczucia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kuncyfuna
Admin (KMTM)


Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 6841
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ...z prowincji.

PostWysłany: Pon 20:44, 20 Kwi 2009    Temat postu:

A mógłbyś napisać te wrażenia? Smile Ci, którzy nie widzieli (a na forum ich chyba sporo) chcieliby wiedzieć jak było.. (a przynajmniej ja chcę wiedzieć..)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mefisto
KMTM


Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 282
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdynia/Wawa

PostWysłany: Wto 6:26, 21 Kwi 2009    Temat postu:

Okej to dla tych wszystkich zainteresowanych i Ciebie Kunc - w szczególności:)
W kilku żołnierskich słowach.
Na początku winny jestem wyjaśnienie - w Lublinie mikroporty mają tylko soliści, zatem w TM odprowadzono z kanału orkiestrowego kilka mikrofonów (przyklejono) i zwieszono znad sceny. W sumie było słuchać okej, nawet na balkonie, choć dyrektor "Lublina" prosił swoich artystów by głośniej mówili. To chyba ich nieco wybiło z rytmu (o grze aktorów później)
Pierwsze skojarzenie "po" - taki nasz PiB;) Ładnie opowiedziana historyjka. Bez przytupu. Scenografia plastyczna, ale domki, choć funkcjonalne (raz to domek z zewnątrz, po chwili - wewnątrz:) przypominały domki afrykańskie. W tle księżyc i kołująca wokół Menora. Ale co ważne, skrzypek - na dachu! :) Gdzie te czasy, gdy J. Gruza jechał specjalnie na wieś, bo na scenie chciał mieć prawdziwą stodołę ;)
Gra aktorów...., no lepiej śpiewali, niż grali, fakt. Wokalnie super.
Tewie mleczarz – Marcin Żychowski, hmm, do B. Szyca daleeeko. Ginął na tle innych postaci. Już na początku, gdy siedział na ławce i opowiadał- było czuć, że przynudza. Scenę z obejrzeniem maszyny do szycia Motla - spalił dokumentnie. Wózeczek (nie wóz;) miał skromny, raczej dla osiołka niż konika ;) Gołda – Elżbieta Kaczmarzyk-Janczak. Wielka klasa! Aktorsko i wokalnie. Zaryzykuje - wykonanie lepsze niż w TM :) Bardzo mi przypominała M. Trzcińską ze Skrzypka 84. Ogólnie - córki - aktorsko jako-tako (zdecydowanie najlepiej aktorsko wypadła Hudel), ale jak już zaśpiewały, to zespól Mazowsze w uszach ;) Motel - średnio. Perczyk przypominał „naszego” K. Wojciechowskiego, ale z lepszym wokalem. Rabin, Mendel, Naum – wszyscy bez wyrazu. Lejzor Wolf – ciekawa aktorsko kreacja, bardzo interesujący „radiowy” głos, podobnie karczmarz! Fiedka – hmm, faktycznie zaczął z wysokiego „C” (tu nawet J. Michalski mu wokalnie nie dorównuje), ale mimo, iż ze stołu się nie ześlizgnął, to aktorsko zjeżdżał w dół co scena. Rosły mężczyzna, fizycznie nie pasował – urwany z innej bajki – Obelix. Jenta rewelacyjnie. Wraz z Gołdą – para spektaklu! Tak sobie je wyobrażałem.
Zespól grał trochę nierówno, chyba byli speszeni akustyką. Ale nie było tak zle. Przejscia pomiędzy scenami mało płynne. Czasem wyrwane z kontekstu. Scena „rozgonienia i pobicia” komiczna (wywołała śmiech tez wśród studentów) Faktycznie żołnierze weszli z wyraźnym zamiarem nie dokonania szkód. Nie było widać tego typowego wariackiego zachowania i wzroku Saszy (S. Wisłocki). Policjant niemrawo uprzedzał Tewiego by opuścił Anatewkę (za kulisami był b. zdenerwowany). Tu kreacja TM (T. Czarnecki) - niebo a ziemia. Tańce Rosjan i scena „z butelkami” nie przykuwała uwagi. Sądziłem, że będzie więcej umiejętności baletowych ;) Babcia Cajtla – też wywołała śmiech, nieco komicznie wyglądała.
Zakończenie Skrzypka zgoła inne niż w TM. Zespół wychodzi na scenę i tyle.
Publiczność reagował niemrawo. Czasem było nawet za cicho. Studenci docinali z przekąsem, zastanawiając się, czy to Skrzypek czy inny spektakl ;)
Było sporo „naszych” aktorów z TM. T. Bacajewski „najdobitniej” skwitował widowisko, ziewając po wyjściu ze Skrzypka z Lublina;)
Co mi zapadnie w pamięć po tym spektaklu? Zdecydowanie Gołda (rola spektaklu!) Oraz mocny wokal co niektórych. No i może Fiedka (mówiłem dlaczego;)
W moim prywatnym „rankingu” 1. Skrzypek 84 TM, 2. Skrzypek 08 TM, 3. TM Lublin..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Satka



Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 249
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 10:26, 17 Maj 2009    Temat postu:

Miałam przyjemność obejrzeć Skrzypka w TR dwukrotnie w ostatnim czasie, z 1 i 15 rzędu Wink. 14.05 spektakl nie był zbyt porywający, a oglądany z tak bliska tracił na efektowności. Nie widać układów choreograficznych, a przynajmniej nie tak dobrze, jak z daleka. Można się jedynie przyjrzeć aktorom, co też nie jest najwygodniejsze z tej perspektywy, bo czasami tło bardziej przykuwa wzrok niż… Biorąc zatem pod uwagę spadek na widowni teatru, najlepsze są miejsca od siódmego wzwyż.
Za to 16.05 ‘Skrzypek’ był rewelacyjny. Obsada bardzo zaangażowana i pod przypływem kreatywności Wink. Przede wszystkim zaskoczył mnie Sebastian Ziomek. W styczniu miałam pewne zastrzeżenia, ale teraz widać, że przemyślał sobie postać Perczyka i jest coraz lepszy ze spektaklu na spektakl Very Happy. Ujmująco arogancki i zawzięty w swoich rewolucyjnych poglądach, jego wejście na weselu Cajtli i Motla to mistrzostwo. Sebastian świetnie gra ruchem ciała i mimiką, analizując przy tym z politowaniem otoczenie. „Kupili! Umowa! [Gołda]Widzenie![/Gołda] Very Happy.
Róża Miczko jako Cajtl i Izabella Malik jako Chawa to moje ulubione córki. Obie są wyraźnymi postaciami i grają z wdziękiem Wink.
Pan Jacenty jako Lejzor jak zawsze klasa, rozmowa z Tewje o ślubie z Cajtl – genialne… „Mała krówka? o.o Tak do niej mówicie?” Very Happy. Najlepsze, że Tewje jest oburzony, a później sam nazywa córcię owieczką Wink. Tym razem rzeźnik wydał mi się nastawiony bardziej przyjaźnie do świata. Pożegnanie przed wyjazdem do Czikago naprawdę chwyciło za serce.
Chciałam jeszcze powiedzieć o Andrzeju Kowalczyku, który naprawdę podobał mi się w sobotę w roli Tewjego. Nie, żeby od razu szaleństwa i dzikie owacje, ale nie brakowało mu energii i grał z humorem Smile. Bardzo lubię scenę oświadczyn Motla (-reb Tewje…-cojestmotel-reb Tewje…-cojestmotel Very Happy), sceny z Gołdą (absolunie fantastyczna Marta Kotowska) i Lejzorem w karczmie ( „Niech żyje Lejzor Wolf! -…I TEWJE!!”).
Jeszcze z doniesień obsadowych – widziałam wczoraj Agatę Witkowską w roli Jenty. To absolutnie nie jest TO. Elżbieta Okupska mistrzowsko zagrała swatkę, za to Witkowska zniknęła ze sceny po oświadczeniu Gołdzie, że znalazła partię dla Cajtl, i zupełnie zapomniałam, że w Anatewce jest swatka.
Chór brzmiał w sobotę wspaniale, całkowicie odpłynęłam przy modlitwie szabasowej i „Anatewce”, nie mówiąc o „Tradycji”, którą żywiołowo uwielbiam.
Przytomnością umysłu w odpowiedzi na niesforną scenografię bądź grasującego po zakamarkach teatralnych ducha (najpewniej to drugie), jak zawsze popisał się Krzysztof Włosiński, wędrowny sprzedawca. Scena pogrążyła się w ciemności, coś z impetem huknęło o deski… Światło, „Szczotki, szczoteczki, Mio..ooUoooo, Pan zesłoł deskę!” i ciąg dalszy roztkliwiania się nad znakiem z niebios Wink.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kuncyfuna
Admin (KMTM)


Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 6841
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ...z prowincji.

PostWysłany: Śro 10:07, 24 Cze 2009    Temat postu:

26 czerwca w Teatrze Wielkim w Poznaniu odbędzie się premiera Skrzypka. Reż. Emil Wesołowski, w roli Tewjego wystąpią Zbigniew Macias i Andrzej Ogórkiewicz. [link widoczny dla zalogowanych]

No to teraz Poznań będzie miał dwie wersje Skrzypka na raz..

EDIT: I jeszcze jeden, bardziej szczegółowy artykuł: [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Satka



Dołączył: 16 Lip 2008
Posty: 249
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 10:21, 24 Cze 2009
PRZENIESIONY
Śro 10:42, 24 Cze 2009    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] o 15leciu chorzowskiego Skrzypka na dachu z fragmentami z prób na scenie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kuncyfuna
Admin (KMTM)


Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 6841
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ...z prowincji.

PostWysłany: Śro 8:31, 01 Lip 2009    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych] - recenzje poznańskiego Skrzypka.


Ostatnio zmieniony przez Kuncyfuna dnia Czw 12:03, 02 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.teatrmuzycznywgdyni.fora.pl Strona Główna -> Skrzypek na dachu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 4 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group, Theme by GhostNr1