Forum www.teatrmuzycznywgdyni.fora.pl Strona Główna
Zaloguj Rejestracja Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy
Wrażenia
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.teatrmuzycznywgdyni.fora.pl Strona Główna -> Skrzypek na dachu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kitty
KMTM


Dołączył: 09 Lip 2008
Posty: 109
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z Konstancina pod Warszawą

PostWysłany: Nie 21:59, 16 Lis 2008    Temat postu:

Pora i na moje wrażenia - z teatru wyszłam oszołomiona (jak dla mnie końcówka jest zbyt mocna na moje słabe nerwy).
Całościowo bardzo mi się podobało - nie będę się rozdrabniać na poszczególne sceny, bo każda ma w sobie jakąś perełkę Wink ... w sumie spektakl można by nazwać "sznurem pereł" XD
Szczególne brawa ode mnie dostają p. Szyc, p. Michalski, p. Żabka, p. Cygan, (oczywiście) p. Dziedzic i... Monika Połom Smile może i Monia nie przyciąga uwagi widza, ale ja lubię obserwować znajome twarze w zespole ^^
Podobała mi się także rosyjska wymowa Tomasza Czarneckiego Very Happy

Na pewno pojawię się jeszcze nie raz na "Skrzypku"... o ile uda mi się dorwać bilety Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Draco Maleficium
Moderator (KMTM)


Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 4374
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Anatewki

PostWysłany: Pon 12:33, 17 Lis 2008    Temat postu:

No właśnie, kolejna rzecz, ta rosyjska wymowa Czarneckiego... Sam sposób mówienia mi się podobał, ale... czy to było konieczne? Znaczy, rzecz z założenia dzieje się w Rosji. Nikt inny, czy to wśród Żydów, czy Rosjan, nie mówi z takim akcentem, chyba, że po prostu nie wyłapałam. W tej sytuacji ten udawany akcent wydaje się trochę nie na miejscu, nie sądzicie? Jedyny Rosjanin z rosyjskim akcentem... Chyba, że z założenia reżysera miał się wyróżniać, ten akcent na przykład miał pokazać jakąś jego odmienność (w końcu nie traktuje społeczności żydowskiej jako "gorszych ludzi," przyjaźni się z Tewjem)?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mateuo
KMTM


Dołączył: 16 Mar 2008
Posty: 2853
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ustka/Słupsk

PostWysłany: Pon 16:52, 17 Lis 2008    Temat postu:

ja myślę, że chodziło o ukazanie takiej stuprocentowej rosyjskości policjanta... że on wykonuje rozkazy cara itp. np u Fiedki tego nie było bo on jest taki bardziej "tutejszy". Znaczy... - ja to tak odbieram.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Enid
KMTM


Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 1398
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdynia

PostWysłany: Śro 0:20, 19 Lis 2008    Temat postu:

Dziś mi się BARDZO podobało. Powinniście się przyzwyczaić że potrzebuję kilku spektakli żeby przywyknąć Very Happy

Tewie - Bernard Szyc
Gołda -Dorota Kowalewska
Cajtla - Ewa Gregor
Hudel - Aleksandra Meller
Chawa - Magdalena Smuk
Jenta- Ewa Gierlińska
Motel- Krzysztof Żabka
Perczyk - Łukasz Dziedzic
Lejzor Wolf - Jacek Wester
Mordka - Tomasz Fogiel
Fiedka - Marek Kaliszuk
a Skrzypkiem był pan Joachim

W sumie to miałam się uczyć matmy do olbrzymiego sprawdzianu, ale pała w tę czy w tę nie robi różnicy, a drugą obsadę trzeba przecież obejrzeć!
Dzisiaj, podobno ze względu na nieobecność Dyra, "troszkę się wygłupiali"- tzn. panowie byli wyjątkowo napaleni. Noo może prócz Motla (chociaż nie, on też był napalony... na siebie...). Dzięki temu w relacjach między chłopcami i dziewczynami pojawiła się nawet jakaś tam nić uczucia, i czasem było nawet widać że są parą!
Wielkie rozczarowanie- Marek Kaliszuk. Zrobił wiochę na stole, i tyle. W czasie popisówki Fiedki uciekła mu melodia i chyba zapomniał tekstu, bo stał w pozycji stracha na wróble (z jedną nogą uniesioną w pół ruchu) bełkocząc coś i rozglądając się panicznie dokoła.
Miałam nadzieję zjechać Dziedzica od góry do dołu, coby nie było że forum nasze jest "prodziedzic", ale nie da się Sad. Przy całym moim uwielbieniu do Krzysia Wojciechowskiego co nas URZĄĄĄDZA, okazało się że krzykoszept nie jest żadnym pomysłem reżysera, tylko Krzycha inwencją własną. Dziedzic na weselu naprawdę się drze, i widać że chłop jest rozeźlony Smile Podobało mi się też kiedy pokazywał na Hudel mówiąc o "pięknej Racheli".

Magdalena Smuk nie podoba mi się jako Chawa... Albo inaczej, nie zachwyciła mnie, w sumie była mi dość obojętna- a w wykonaniu Kasi Kurdej Chawa jedną z moich ulubionych postaci. Jakoś mało w niej pasji, mało rozpaczy w scenie z ojcem po "Kwiatku mój", mało uporu kiedy prosi o pozwolenie na ślub z Fiedką... Nie wiem, jakaś taka nijaka...

Z "momentów" to: (oczywista, mam za słabą pamięć do dokładnego cytowania)
-Mam pięć córeczek
-Dziewczyyyny... (Perczyk przymyka oczy i prawie się oblizuje na wieść o takim szczęściu) Dziewczyny... też muszą się uczyć!

Sasza tak szarpał za kieckę Chawy, że urwał jej kawał halki.

Kojarzycie bluzeczkę Chawy? Ma wyciętą taką łezkę. W czasie rozmowy z Fiedką:
-Jestem miłym, ambitnym (...) i bardzo- tu Fiedka staje za Chawą, zagląda jej przez ramię i bezczelnie wgapia się w łezkę- bardzo skromnym facetem...
Nadal wgapiając się w wycięcie, z fascynacją:
-Oooo taaak... Często robię rzeczy których nie powinienem robić...
A na koniec:
-Najpierw pogadamy o książce, potem o życiu, i będzie nam naprawdę bardzo... bardzo... przyjeeemnieee (tak, to bardzo ładna gąbka)
Biedna Chawa, ledwo uwolniona od zaczepek Saszy, które mogły skończyć się nie wiadomo czym, teraz jest niemal obmacywana przez swojego wybawiciela Shocked Oczywiście nie ma nic przeciwko, bo jak zasłyszałam po przedstawieniu "O rany! Ja chcę tego Fiedkę!!!"

A na weselu ktoś się spił tak bardzo, że w czasie pogromu i po nim leżał za stołem i się kiwał.

Lejzor jedzie do "Czikago" Very Happy

Poza tym, Lejzor Westera ma dość wyraźne tiki nerwowe. Mianowicie, trzęsą mu się lewa ręka i noga- wychodzi to dość sztucznie, o wiele ciekawiej byłby gdyby, na ten przykład, mrużył jedno oko- ale to zabawne.


Ostatnio zmieniony przez Enid dnia Śro 16:23, 19 Lis 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ola
KMTM


Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 1556
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: czarna dupa

PostWysłany: Nie 23:09, 21 Gru 2008    Temat postu:

kłaniam się bardzo nisko przed boskim Szycem! no on jest cudowny!
Tafejko jest genialnym Motlem.. dla mnie o dużo lepszym niż Zabka! Jest przekomicznie ciapowaty i ogólnie taki bardzo wiarygodny i zabawny też! Smile) Very Happy i w ogóle Pani Drejska była świetne, cudownie śpiewała!!!

Jenta pani Ewy średnio mi się podobała, tzn dla mnie była taka mało Jentowata! Very Happy

i w ogóle podziwiam Agatę Gałach za stworzenie tak bardzo pociesznej małej dziewczynki! Very Happy jest przeurocza! aż miło pocieszyć oczy! Very Happy



swoją drogą ciekawe czy hala w niedziele otwarta...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kuncyfuna
Admin (KMTM)


Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 6841
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ...z prowincji.

PostWysłany: Wto 13:45, 23 Gru 2008    Temat postu:

19.12.2008

Spektakl taki sobie. Na pierwszym akcie siedziałyśmy na balkonie i szczerze mówiąc chwilami mi się nudziło. Wpadek raczej nie było. Za to drugi akt był cudowny. Udało mi się wypatrzeć dwa wolne msca w 3 rzędzie, więc oglądałyśmy wszystko z bliska i... Jestem zachwycona! Oglądanie z balkonu w ogóle się nie umywa. Zupełnie inaczej się to wszystko odbiera, widząc dokładnie twarze aktorów, spojrzenia. Balkonowi zdecydowanie mówię nie, na Skrzypku. To jest zbyt emocjonujący spektakl, żeby oglądać go "jak w kinie". Bardzo podobała mi się Ola Meller, Kasia Kurdej. Poza tym wielkie brawa dla Agaty Gałach. W Anatewce, jak patrzyłam na nią, to łzy same cisnęły się do oczu. Marek Kaliszuk zaśpiewał "AAAA" dużo lepiej niż się spodziewałam i naprawdę mnie zaskoczył. Za to część dalsza jak dla mnie trochę za bardzo "Biało Misiowa".

20.12.2008

Znowu balkon i tym razem dużo wpadek, acz spektakl bardziej udany niż w piątek. W ogóle się nie nudziłam, mimo tego, że siedziałyśmy daleko. Szyc barzo ładnie zaśpiewał "Gdybym był bogaczem". Tafej był przeuroczy i w już Tradycji bardzo się wyróżniał ciapowatością i urokiem osobistym. Bardzo mi się podobało, że Jacek Wester rzeczywiście w każdej scenie był Lejzorem. W scenie Wesela (nie krótkiej przecież) cały czas wytrwale utrzymywaół swój tik Smile Poza tym na weselu moją uwagę zwrócił Oset (szczególnie podczas tańca z butelkami) i Marta Smuk z Agatą Gałach (zdmuchiwanie butelek etc). Wpadek było dużo. Najpierw nie pamiętam w jakiej scenie wydawało mi się, że lekko było słychać szmery z kulis, potem sławne "ooo Julka!" i coś o windzie, aż w końcu, w dramatycznej i smutnej Anatevce "Hala jest otwarta do 20?" Razz Poza tym pod koniec Snu pani Drejska zapomniała tekstu, a jeden z aktorów-nagrobkowych szmotał się chwilę, żeby zabrać swój nagrobek, ale Tewje na nim siedział, więc aktor-nagrobek zwiał zostawiając kostium na łóżku. Pan Szyc go zauważył i schował pod kołderkę Smile

Jeszcze muszę napisać o choreografii. Jest przecudowna i ogromne brawa dla Pana Szyca! Aż samemu chce się pląsać (szczególnie na Weselu, kiedy tworzą się koła)

Ogólnie spektakl bardziej udany niż w piątek i aż chce mi się znowu to zobaczyć. Tym razem z bliska...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
polajda
KMTM


Dołączył: 01 Maj 2008
Posty: 1456
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdynia

PostWysłany: Wto 17:05, 23 Gru 2008    Temat postu:

bylam 20 i tak bylo sporo wpadek ;d najgorsze byly z tym glosem zza kulis.. to chyba Marta Smuk była nie ? Very Happy ale generalnie jestem zachwycona tak samo jak za pierwszym razem ;d w ogole mi wpadki nie przeszkadzały. Wielkie brawa dla Pana Szyca. Jest wspaniały w swojej roli Very Happy co do Fiedki to Kaliszuk mi się podobał aczkolwiek Michalski o wieeeeele lepszy ;d jezeli chodzi o Motla to miałam po raz drugi Tafejke i poprostu uwielbiam go tutaj ;d taka ciapa kochana Very Happy ten spektakl jest naprawde cudowny... pierwszy akt wesoly i w ogole zabawny.. w drugim juz nie moge powstrzymac łez. cudne

aaaa i troche bylam zawiedziona, ze na koniec juz nie ma tych dźwiękow z obozow koncentracyjnych ..


Ostatnio zmieniony przez polajda dnia Wto 17:06, 23 Gru 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mateuo
KMTM


Dołączył: 16 Mar 2008
Posty: 2853
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ustka/Słupsk

PostWysłany: Wto 17:12, 23 Gru 2008    Temat postu:

mnie się wydaje że to była Magda, a nie Marta.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
polajda
KMTM


Dołączył: 01 Maj 2008
Posty: 1456
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdynia

PostWysłany: Wto 17:16, 23 Gru 2008    Temat postu:

a mi jednak, ze Marta.. bo przeziez Julcia to jej córeczka.. a Mariusz mąż nie ? ;p a głosy Magda i Marta mają podobne wiec wnioskuje z tego co było mówione xd
Powrót do góry
Zobacz profil autora
brutus
KMTM


Dołączył: 15 Paź 2008
Posty: 803
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto

PostWysłany: Wto 17:27, 23 Gru 2008    Temat postu:

Hmmm równie dobrze może chodzić o przywitanie się w zakulisach np. z Julia Frankowską, więc nie sądźmy tak od razu:D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.teatrmuzycznywgdyni.fora.pl Strona Główna -> Skrzypek na dachu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 4 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group, Theme by GhostNr1